Jadąc samochodem już nawet po niewielkim przekroczeniu 0,5 promila alkoholu we krwi ( lub 0,25 miligrama na litr ) popełniamy przestępstwo, które poza karą wiąże się z zabraniem prawa jazdy aż na 3 lata. Jest to minimum na jakie tracimy prawo jazdy, a tendencja jest taka, że prokuratorzy wnoszą nierzadko o dłuższy okres zakazu.

I właśnie pozbawienie możliwości kierowania pojazdami na tak długi okres stanowi największą dolegliwość dla większości kierowców. Sądy w zasadzie nie mają tu wyboru- w razie skazania za jazdę po alkoholu minimum na jakie musimy przystać to 3 lata odebranego prawa jazdy.

Jest to sytuacja bardzo trudna do wybrnięcia, choć istnieją sposoby, aby uniknąć odebrania prawa jazdy na 3 lata lub dłużej, choć wymagają dużego wysiłku, sprzyjających okoliczności i odrobiny szczęścia.

Warunkowe umorzenie za jazdę pod wpływem

Po pierwsze możemy starać się się o warunkowe umorzenie postępowania. Jest to taki miniwyrok, który jednak nie jest skazaniem. Większość prawników stoi na stanowisku, że przy warunkowym umorzeniu nie ma konieczności orzekania zakazu prowadzenia pojazdów. Jednak musimy wiedzieć, że stanowi ono dobrodziejstwo, coś bardzo wyjątkowego, co nie przysługuje każdemu.

Warunkami podstawowymi są:

  • nie byliśmy wcześniej karani za przestępstwo umyślne

  • okoliczności popełnienia czyny są jasne, nie ma np. sprzecznych wersji kto prowadził

  • sąd oceni, że nasze przestępstwo jest stosunkowo drobne, a wina nieznaczna

  • warunki naszego życia zarówno przed przestępstwem jak i po świadczą o nas pozytywnie i przekonamy sąd, że złamanie prawa było epizodem

Z drugiej jednak strony teoretycznie w każdym przypadku jazdy po alkoholu jest możliwość warunkowego umorzenia. W zasadzie przyjął się zwyczaj, że nie jest ono przyznawane gdy przekroczymy promil alkoholu w wydychanym powietrzu, ale teoretycznie nawet 3 promile nie wykluczają same z siebie warunkowego umorzenia. Po prostu jest ono wtedy bardzo trudne do uzyskania, ale nie niemożliwe.

Ważne będą wszystkie dodatkowe okoliczności konkretnej sprawy, takie jak ilość alkoholu, miejsce ( np. natężenie ruchu na drodze ), ilość przejechanych kilometrów, nasz tryb życia przed czynem, niekaralność, wyjątkowo pozytywna aktywność np. wieloletnie honorowe krwiodawstwo czy wolontariat.

Możemy też próbować kwestionować samo badanie alkomatem, szczególnie gdy wynik jest na granicy.

Inny sposób to poszukiwanie błędów takich jak brak kalibracji alkomatu, brak podpisu po protokołem badania alkomatem czy badania krwi.

 

Zachowanie niektórych kategorii prawa jazdy

Gdy już nie da się uzyskać nic innego, warto skorzystać z możliwości ( którą akceptuje część sędziów ) utraty prawa jazdy tylko na jedną z kategorii. Czyli gdy jechaliśmy po alkoholu motorem, to może uda się nam zachować inne kategorie – przede wszystkim B. Gdy jechaliśmy pojazdem osobowym, a jesteśmy zawodowym kierowcą, koniecznie trzeba powalczyć o zachowanie prawa jazdy C i C+E. Tu warto podjąć negocjacje już na etapie postępowania przygotowawczego i zgłosić się do prokuratora, który nadzoruje naszą sprawę. Jest to sytuacja gdy szczególnie może przydać się pomoc adwokata, który dzięki doświadczeniu ma większą siłę przekonywania niż sam podejrzany, który prawdopodobnie pierwszy raz jest w podobnej sytuacji i raczej nawet nie zobaczy prokuratora, a dostanie tylko szybką propozycję poddania się karze w trakcie przesłuchania na policji.

Ponieważ z zasady pierwsza zaoferowana propozycja  nie jest najlepsza ( choć często policjant przedstawia ją jako świetną i naciska na szybki podpis ), warto poprosić o przerwę, zapytać jak ma na nazwisko prokurator nadzorujący sprawę, zadzwonić pod numer 505228830, a ja dzwoniąc już bezpośrednio do prokuratora mogę wynegocjować korzystniejszą wersję poddania się karze. W zasadzie bez znaczenia gdzie ma siedzibę prokurator, bo wstępne ustalenia można poczynić telefonicznie. Często ten najwcześniejszy etap sprawy jest tu kluczowy i można najwięcej ugrać.

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem